dorosłość.
Od miesiąca i dwóch dni jestem pełnoletnia, i co z tego? ...
nic :P nic sie nie zmieniło z wiązku z tym, no może oprócz tego, że jestem troche bogatsza.
Ale zdałam sobie sprawę, że to dobrze, bo mogę kupić legalnie alkohol jak dorosła, ale bawić się nadal jak dziecko takim jakim byłam jeszcze jakiś czas temu.

to kiedy idziemy na piwo? :P
by trellis | 2007-04-24 22:52:35 | skomentuj! (1)
kolorowo.
bo żeby mogło stac się kolorowo musiałam dać sobie z spokój z kimś, kto miałbys jednym z kolorów w moim życiu.

GB mam w nosie :)
by trellis | 2006-12-16 11:16:03 | skomentuj! (5)
...
następna prawda życiowa?
miłość jest do bani.

ktoś Cie kocha, ale nagle przestaje,
albo Ty kogoś kochasz, a nagle magia znika, albo kogoś kochasz ale ten ktoś nie kocha Ciebie, albo Ty nie kochasz kogoś kto Cie kocha.
tylko naprawdę szczęśliwym ludziom udaje się znaleźć kogoś kto pokocha i nie odejdzie, kto pokocha kiedy Ty kochasz i kto pokocha tylko Ciebie.

tylko naprawde szczęśliwi ludzie mają tak wielkie szczęście aby być szczęśliwi w miłości.
a nieszczęśliwi muszą odkochać się w ukochanej osobie, lub kochać nie będąc kochanym lub po prostu z.a.p.o.m.n.i.e.ć.
ale każde z tych wyjść jest jednakowo beznadziejne.

miłość może uleczyć tylko miłość ale to też jest bez sensu bo wszystko zaczyna sie na nowo...

A.
by trellis | 2006-11-03 23:46:49 | skomentuj! (6)
...
Chcecie poznać prawdę?

Prawda jest taka, że ludzie odchodzą, czy to tata, mama, chłopak lub kogoś dziewczyna, przyjaciel czy przyjaciółka.

Kiedy chodziłam do przedszkola miałam przyjaciółkę Basie - kiedy sie przeprowadziłam, na inne osiedle Basi juz ze mną nie było.
Byla to pierwsza osoba, która ot tak odeszła z mojego życia.
Na szczęście byłam mała i głupia i nie przejmowałam się tym aż tak.

W gimnazjum mając Kazika, Olke, Marcy, Marte i pana M. najpierw straciłam pana M., później Marte.
I tak z 6 osób, które kochałam zostały mi 3.
Skończyło się gimnazjum i zaczęło liceum.
Kazik została w IV a a Marcy, Olacz i ja wybrałysmy sie do lmk.
Nie, Kazik nie odszedł, ale widujemy sie rzadko, a szkoda, bo gimnazjum przyzwyczaio mnie, że widywałysmy sie 7 godzin w ciagu dnia w szkole.

Więc w szkole została mi Olka i Marcelina.
Teraz Marcelina sie do mnie nie odzywa, czuje tak jakby samotna.
Owszem, jest Olka, ale życie przyzwyczaiło mnie do coraz większej ilości osób w moim zyciu. a teraz jest ich coraz mniej.
Bo ludzie odchodzą, zostawiają Cię i nawet sie nie oglądają.
Teraz wiem dlaczego boje sie rozmawiać z ludźmi, dlaczego boje sie podejść i porozmawiać o byle czym, boje sie, bo wiem, że kiedyś znowu ktoś mnie zostawi.
Zablokowałam sie na ludzi i za cholere nie wiem jak się odblokować.


:(

A.
by trellis | 2006-10-27 12:37:48 | skomentuj! (7)
100 things about me.
poddałam sie amerykańskiej modzie :D

1. Agata
2. 17 [chociaż niedługo (bo w marcu 18)]
3. Włocławek
4. Baran
5. Nie mam dużej ilości znajomych, ale mam za to Olacza, Marcelinę i Kazika :D
6. Zawsze chciałam mieszkać w Warszawie lub w Krakowie ale im bliżej wyjazdu to tym bardziej sie nad tym zastanawiam.
7. Uwielbiam filmy [Pulp Fiction, Star Wars, Matrix, Requiem for a dream, Amelia, Garden State, Saw, Eurotrip, Sleepy Hollow,...] i seriale [ Lost, Prison Break, Veronica Mars, the O.C]
8. muzyke też : [MCR, The Killers, AAR, Imogen Heap, James Blunt, Muse, Placebo, Deftones]
9. Kiedy umyje zęby już nic nie moge zjeść ani wypić bo będę musiała umyć jeszcze raz.
10. Brzydze sie resztek po obiedzie pomimo tego, że to są moje resztki.
11. Nienaiwdze czarniny.
12. Za to kocham włoskie jedzenie.
13. Nie lubie Kubusia Puchatka.
14. Za to uwielbiam Małą Syrenkę.
15. Zawsze mówię, że nie lubie dużych imprez, ale zazwyczaj żałuje, że na nie poszłam.
16. Wstydze się tańczyć publicznie.
17. Wstydze się zadzwonić po pizzę, a jak raz zadzwoniłam to o mało co pani w pizzeri nie umarła ze śmiechu.
18. A nade wszystko wtydze się publicznych wystąpień.
19. Nigdy nie dobejrzałam żadnego filmu porno.
20. Wierze w miłość od pierwszego wejrzenia.
21. Wierze, że nadzieja umiera ostatnia.
22. I wierzę, że marzenia sie spełniają.
23. Ulubiony kolor to czerwony.
24. Jestem piratem.
25. Nie jestem konfliktowa.
26. Jestem przerazona kiedy rozmawiam z nowo poznaną osobą bo boję się, że mnie nie polubi.
27. Mam mase kompleksów.
28. Zawsze chciałam czytać w myślach.
29. Nigdy nie chciałam latać.
30. Nie mam nałogów.
31. Nienawidze romantyzmu.
32. Cierpię na syndrom braku faceta.
33. Jestem zazdrośnicą XD
34. Nie jestem dobra z matematyki.
35. Ani z francuskiego.
36. Ani z chemii.
37. Zawsze wszystko odkładam na ostatnią chwilę.
38. Potrafię być dowcipna.
39. Często płacze.
40. Często śpiewam [jak jestem sama]
41. Często tańczę [tylko w domu]
41. Maluje sie około 5 minut.
42. Obgryzam paznokcie.
43. Kocham kropy.
44. Zdarza mi się kłamać.
45. Głownie nie przeklinam.
46. Nie cudzołożę XD
47. Mam swoje zdanie, ale boję się je wypowiadac.
48. Lubie wszystko i o wszystkim wiedziec.
49. Lubię robic zdjęcia, ale nie wychodza mi :D
50. Kiedyś słuchałam Britney Spears.
51. Kiedyś połknełam kredkę świecową [czerwoną]
52. Nie mam rodzeństwa za to 5 kuzynek.
53. Często sie kłócę z mamą ale prawda jest taka, że ja kocham.
54. Kiedyś miałam loczki, po tacie.
55. Kiedy miałam rok, miałam opreacje prawej nogi. Do dzisiaj mnie boli.
56. Miałam mieć na imię Patrycja.
57. Słowo, którego nadużywam to 'bez sensu'.
58. Boję się śmierci.
59. Boję się wszelkiego rodzaju robali.
60. Mam lęk wysokości z małych wysokości.
61. Zemdlałam raz w życiu.
62. 4 razy byłam w szpitalu.
63. Często choruje.
64. Nie mam monoklueinozy.
65. Raz byłam u psychologa.
66. Nic to nie dało.
67. Nie umiem sie malowac.
68. Nie lubie sie malować.
69. Ale bez makijażu spokojnie mogłabym robic za strach na wróble. Te wredne wróble.
70. Wolę pisac niż mówić.
71. Wolę ołówek od długopisu.
72. Chamburgera od ciastka ryżowego.
73. Mam 3 kolczyki.
74. Nienawidze autobusów.
75. Nie lubie lata.
76. Kocham klimatyzacje.
77. Kiedy mam dobry humor potrafię robić naprawdę głupie rzeczy.
78. Kocham Adama Brodiego.
79. Kiedy jestem w depresji cały czas słucham Iris - Goo Goo Dolls.
80. Nigdy nie pocałowałam żaby żeby sprawdzić czy jest księciem.
81. Wielu rzeczy w życiu żałuje ale żadnej bym nie zmieniła.
82. Nie chce sie zestarzeć.
83. Mam jedną prababcię.
84. Moja babcia mnie denerwuje, ale kocham ja tak czy siak.
85. Nigdy nie myslałam o samobójstwie. Jedynie kłamałam, że myslałam.
86. Wstydze się ubrać w kostium kąpielowy...
87. ... dlatego nigdy sie nie przebieram.
88. Ważę 60 kg. to dużo?
89. Kiedy miałam 9 lat chodzilam na tańce...przez tydzień. To nie było mi pisane.
90. Kiedyś nie lubiłam swojej przyjaciółki.
91. Nie lubie kiedy prognoza pogody sie nie sprawdza.
92. Nie umiem puszczać kaczek na wodzie.
93. Lubię zapach wanilii.
94. Denerwuje mnie kiedy szamboniarka zasłania wyjśnie z domu.
95. Nie lubie jak nie ma przy mnie nikogo.
96. Boję się ciemności.
97. Lubie wyobrażać sobie różne rzeczy.
98. Jestem podobna do ojca.
99. Chciałabym byc kochana.
100. Kochałam tylko raz w życiu.

cała ja.
by trellis | 2006-10-09 20:33:46 | skomentuj! (12)
lost.
straciłam pasje do pisania. i nie chodzi o opowiadanie, ale ogólnie.
kiedyś lubiłam pisać, miałam o czym - teraz NIC.

wiec blog zawieszony z tego powodu na czas nieokreślony.
i tak go prawie nikt nie odwiedza [łącznie ze mną].

więc.
closed.

A.
by trellis | 2006-08-26 14:24:25 | skomentuj! (5)
Part6.
Part6.

Dwie godziny później ona, Aaron i Sarah zwiedzali internat.
Ann dowiedziała się, gdzie mieszka Aaron, żeby w każdej chwili móc do niego iść.
Sarah pokazała jej najważniejsze rzeczy a potem zostawiła ja z Aaronem w ogrodzie.
-ładnie tu, smutno, ale ładnie.- powiedziała.
-smutno?- zapytał zaskoczony chłopak.
-a nie? To nie jest zwykły internat. Tu są chore dzieci, nie ma tu wolności, bo zawsze choroba z nami będzie. Boję się tego. – nagle Ann bardzo posmutniała.
-tak, ale popatrz na to z innej strony. Jesteś w Nowym Yorku, w mieście, które nigdy nie śpi.
Jesteś tu bez rodziców, jesteś wolna, jesteś wolna na tyle na ile sobie pozwolisz.
I Ty tylko o tym decydujesz, nie jakaś choroba.- zaczął ja pocieszać, podszedł, złapał ją za rękę i podprowadził w milczeniu do jednego z okien budynku.
-widzisz?- pokazał na parę siedząca na łóżku.
-to Sarah- Ann była zdziwiona-nie wiedziałam, że ma chłopaka.
Po chwili odwrócił się i chłopak Sary.
-O to ten mężczyzna, co przyniósł mi ankietę. Nie był miły jak wychodził.
-to David, ale wszyscy mówią na niego Dev. Jest miły, ale czasami faktycznie czuć od nie chłód.
-tak, przekonałam się. Ale Aaron, co to ma wspólnego z tym, o czym mówiłam? – naprawdę nie wiedziała o co mu chodzi.
-Sarah i Dev są chorzy, na białaczkę. Poznali się tutaj, zakochali się i żyją razem póki mogą.
Doskonale wiedzą, że nie będą zawsze razem, dlatego wykorzystują każdą chwile.
I jakbyś zapytała się ich czy są szczęśliwi z pewnością odpowiedzieliby, że są, chociaż mieszkają tu już kilka lat, i żyją z chorobą.
-piękne, tak to powiedziałeś, że prawie się popłakałam- zażartowała Ann.
-prawie? Ja bym już dawno się popłakał gdyby nie to, że jestem chłopakiem i mi nie wypada.
-ha! męska duma-zaczęła się śmiać-zabierzesz mnie gdzieś dzisiaj? Na miasto?
-jasne, ale teraz chodźmy coś zjeść, przedstawię Cię moim znajomym.

Szli chwile w milczeniu. Ann ciągle myślała o Sarze i Devie, było jej przykro bo dopiero teraz sobie uświadomiła, że może Sary kiedyś zabraknąć. Nie chciała tego, dopiero ja poznała a już miałaby ją stracić? O nie.
Poza tym myślała o tym, jakie to piękne mieć kompana w chorobie na dobre i złe.
-Aaron?- nieśmiało zaczęła dziewczyna.
-tak?
-będziesz moim Devem? Nie chodzi, że chłopak i dziewczyna, ale towarzyszem…
na dobre i złe. Nie chce być tu sama.
-nie będziesz, obiecuje.
-ty już nie obiecuj, znamy się od około 3 godzin, może Cię zanudzę jako koleżanka i w ogóle będz…
-właśnie, znamy się od 3 godzin a jest taka więź jakby minęły 3 lata, dlatego obiecuje, że sama nie będziesz.- przerwał jej.-a teraz chodź, pójdziemy do La Palomy, Mexykańskiej restauracji, zawsze tam chodzimy ze znajomymi. Zjemy cos i się poznamy lepiej.
-dobra, ale zjem mało, bo będę gruba i obleśna a mam zamiar kogoś tu poderwać-zażartowała dziewczyna.
-ta, jasne. Chodź ludzki szkielecie. Już mamusia Cię nakarmi –wydał z siebie szyderczy śmiech i poszli do restauracji.

by trellis | 2006-07-15 18:21:58 | skomentuj! (3)





{ksiega}

2007
kwiecień
2006
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec


musicale
TM Roma Taniec Wampirów, Koty
Buffo R&J, Metro

"Moje" filmy
Star Wars
Pink Panther
Garfield
Dirty Dancing 2: Havana Nights
Ice Age
Shark Tale
Matrix
Ostatni Samuraj
Requiem for a dream
Szkoła Uczuć

Pomóż...
UNFPA
Protect yourself
UNICEF
Rasizm-Stop
Instytut ochrony zwierząt
Pajacyk
Greenpeace
Greenpeace-Whale
WOŚP
Wypnij sie na futro!!

Ja i moje życie
grono tam też jestem.
DA
mój photoblog
LMK moja szkoła. ^^
Wizytówka

odwiedzam
Bam Margera
Tony Hawk
B$B
Launch Yahoo
Grunt to BUNT
AnArChY
Punkrock FoReVeR
Teksty piosenek

Mjuzik
My Chemical Romance
Green Day
Placebo
Deftones
Pink Floyd
Staind
Dezerter
Rage Agnist The Machine
Limp Bizkit
Metallica
SlipKnoT
Adema
Pidżama Porno
Papa Roach
pApA rOACh
Linkin Park
The Offspring
WłochAty

Others...
Karton :*
Marta
Agnieszka
Ola i Gosia [zrozpaczone]
Radek
Alt
Magz
Olex
Marry
Jude
Natalia
Sonia
Martyna
Monika
Agnes
Niux
Meteo
Nat
Tusia
Ala
KZk
Kasia
Monia
Iza
Maliniak :*


Layout by Komercyjna dla Layout4you
Pictures from Deviantart Pattern from Maru